Pogoda Garwolin z serwisu

FACEBOOK

wtorek, 4 września 2012

Ogromne pęknięcie na słońcu- nowe dane


Na początku sierpnia naukowcy zauważyli na tarczy słonecznej coś, co wyglądało jak duże pęknięcie i według nich rośnie z dnia na dzień. W tej chwili ma już 800 000 kilometrów długości. Do tej pory jeszcze nie zdarzyło się zaobserwować na Słońcu czegoś takiego.



Mimo, że oczekiwane maksimum słoneczne powinno być już w trakcie to gwiazda długo nie wskazywała w swym zachowaniu niczego nadzwyczajnego. Kilka miesięcy temu zdarzył się przypadek wystąpienia regularnej "dziury" w Słońcu obserwowanym w widmie UV. Miała ona kształt trójkąta i jak twierdzą astrofizycy okazała się być nietypową dziurą koronalną. 

File 26435

Teraz jednak mamy do czynienia z tak zwanym pęknięciem. Naukowcy starają się zrozumieć naturę plamy w kształcie pęknięcia. Według nich jest to grupa gęstego gazu o niskiej temperaturze, który przylega do powierzchni Słońca ze względu na działanie siły pól magnetycznych.

File 26428

Amerykański astrofizyk,  Daniel Baker,   powiedział, że ogromne pęknięcie będzie miało wpływ na Ziemię i ludzkość w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. Według niego problemy, z jakimi się możemy spotkać zależą od siły rozbłysku, z którym przyjdzie nam się zmierzyć. W scenariuszu najbardziej pesymistycznym skutki oddziaływania mogą być porównywalne z wojną jądrową lub upadkiem dużego meteorytu.

Ostatnio większy okres aktywności Słońca miał miejsce w czerwcu tego roku, kulminacją była burza magnetyczna podczas Euro 2012. Większość naukowców coraz głośniej mówi na temat możliwości wystąpienia wielkich rozbłysków słonecznych a poziom industrializacji i idącej wraz z nią wszechobecnością zależności od elektroniki oznacza ryzyko wywrócenia obecnych stosunków społecznych.

Większość osób sądzi, że rozbłysk po prostu by się skończył i już, nie jest to jednak takie proste a namiastkę bezradności, jaką ma współczesny człowiek bez prądu jest każdy, nawet krótki blackout. W czasach, gdy prąd elektryczny i Internet nie jest luksusem, lecz transparentną normalnością pozbawienie ludzi dostępu do niego przez wiele miesięcy zmieni wszystko w naszej codzienności. Nie ma, co liczyć na wodę pitną w kranach, a ziemska gospodarka ulegnie degradacji.

Duże rozbłyski zdarzają się, co 200 do 300 lat i mamy na to aż nadto dowodów z obserwacji poczynionych w trakcie obserwacji gwiazd przypominających wielkością nasze Słońce.  Niestety za każdym razem komponent, jaki został wysłany w stronę obiektów znajdujących się w tych odległych układach wyrządziłby na Ziemi katastrofalne skutki. Uczeni z NASA stwierdzają tylko, że wielka burza słoneczna może mieć miejsce ciągu najbliższych dwóch lat.

Teraz, gdy na Słońcu pojawiają się pęknięcia zasadne wydaje się postawienie pytania o to czy to oznaka nadchodzącej hiperaktywności? 

Wyraźnie widać, że jakiekolwiek prognozowanie zachowania Słońca nie ma w tej chwili sensu i astrofizycy nie chcą być potem cytowani w nieskończoność, ale poziom niepewności, jaki da się odczytać między wierszami docierających do mediów analiz wskazuje na to, że nikt nie wie, co się stanie i kiedy. Wiadomo za to dobrze jak poważne jest to zagrożenie i jak jest prawdopodobne, dlatego z wieści o słonecznym kłopocie zdjęto wcześniej rytualnie nadawane odium absurdu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz